Liga Szkocka

Wróć do Liga Szkocka

Relacja z Derbów Edynburga

2011-08-29 15:17:05

Drugie najważniejsze derby w Szkocji przeszły do historii. W ostatnią niedzielę Hearts of Midlothian podejmowały na Tyncastle dumę Leith`u - Hibernian FC. Jak było do przewidzenia gospodarze pokonali u siebie lokalnego rywala, tym razem 2:0. Na emocjach piłkarskich nie będziemy się jednak koncentrować. Po krótce opiszemy to co działo sie na trybunach przy Gorgi Road.

Razem z Nestim zaopatrzyliśmy się na dzień przed meczem w bilety na sektor Hibsów. Nie było z tym większych kłopotów bo w tym sezonie biało-zieloni grają fatalnie! Sektory Hearts`ów były wyprzedane już na kilka dni przed derbami (około 14.000), goście zawitali na Gorgi Road w około 2.000.

Jak to w Szkocji bywa, niczym szczególnym nie było spotkać grupki Hibsów pod sektorami gospodarzy. Wejście na sektor to formalność, zero rewidowania czy sprawdzania tożsamości. Jedynym niemożliwym do zaakceptowania przez służby porządkowe atrybutem kibiców w tym dniu były balony, które lądowały w koszach na śmieci.

Dość sporo udało się ich jednak nadmuchać na sektorze i wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego część z nich wylądowała na murawie w towarzystwie jednej świecy dymnej (Hibs) oraz jednej racy rzuconej przez Hearts`ów w stronę kibiców gości (typowy niedolot). W tym momencie ochrona popędziła do racy i świecy dymnej z mega prędkością i zasypała je mega ilością piasku... podejrzewam, że jak znowu będziemy mieli w Szkocji "zimę stulecia" to kolejny raz zabraknie piasku do posypywania chodników! Do kompletu atrakcji pirotechnicznych tamtego popołudnia należy dodać jeszcze jedną racę rzuconą przez gospodarzy, która została potraktowana taką samą ilością piachu jak poprzednie. I to by było na tyle w temacie "ultrasowania" :)

Co do dopingu to przewaga należała do gości... ale tylko do momentu straty pierszej bramki, po drugiej słychać było jedynie miejscowych fanów.  Problem polegał na tym, że zarówno jedni jak i drudzy śpiewali nonstop te same dwa-trzy kawałki... i to jeszcze niektórzy mieli problem z zapamiętaniem całego tekstu! Nie obyło się bez wzajemnych pozdrowień i... po derbach!

Po meczu policja przegrodziła połowę ulic West End`u i tym samym czy się chciało czy też nie wszystkich fanów Hibsów skierowano w stronę Haymarketu.

Ogólne wrażenie to lipa, do tego pogoda jak w Polsce w listopadzie no i jeszcze wynik w plecy! Jedyny pozytyw wpadający od razu w oko (i to nie tylko na Tyncastle) to duża ilość policjantek, które nie grzeszą swą urodą! ...szkoda, że  dziewczyny tak się marnują ;) 

 

Daniel

Wróć do Liga Szkocka

Komentarze:

Nie ma jeszcze komentarzy dla tego artykułu.

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.