Liga Polska

Wróć do Liga Polska

Superpuchar Polski - Superproblem Polski!

2012-02-07 14:30:09

Piłkarskiej szopki w Polsce ciąg dalszy! Nie dość, że najdroższy stadion Europy, duma Rządu RP, perełka stolicy... nie chciał się sam wybudować na czas to jeszcze jak na złość nie ma do niego jak dojechać z Krakowa (w sposób cywilizowany - oczywiście!). Powoli zastanawiam się na co komu w Polsce to całe EURO, stadiony i najazd turystów/kibiców/kiboli/bandytów* skoro rodzi to jedynie problemy i frustrację działaczy, policji, polityków etc. My chcemy w Warszawie otwierać jedną z najwiekszych imprez sportowych Europy a jednego marnego meczu o Superpuchar Polski nie da się zorganizować bez skandalu!

* - niepotrzebne skreślić

Na fachowym portalu rynek-kolejowy.pl znajduje się tekst dotyczący organizacji spotkania o Superpuchar Polski. Zwłaszcza jeden fragment jest szczególnie interesujący - podaje portal weszło.pl:


Tymczasem cztery i pół tysiąca kibiców Wisły Kraków, którzy do pociągów się zmieszczą, nie będzie mogło wysiąść na przystanku Warszawa Stadion, przeznaczonym do obsługi Stadionu Narodowego. PKP Polskie Linie Kolejowe nie dotrzymały kolejnego terminu otwarcia zmodernizowanego przystanku, który upływał przed tygodniem. Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", kibice nie wysiądą na pobliskiej Warszawie Wschodniej, tylko na położonej po drugiej stronie miasta Warszawie Zachodniej - Tak zadecydowały służby, przede wszystkim policja - powiedziała Barbara Węgrzynek.

Nie wiadomo, jak zostanie zorganizowany przewóz tak dużej liczby kibiców przez całe centrum Warszawy, ani dlaczego policja woli oddaloną o kilkanaście kilometrów stację Warszawa Zachodnia od leżącej mniej niż dwa kilometry od stadionu Warszawy Wschodniej. Komenda stołeczna policji na pytania "Rynku Kolejowego" nie odpowiedziała.

Policja nie wyraża zgody na transport "kołowy" kibiców Wisły do Warszawy. W związku z tym, by wszystkim było łatwiej, przyjadą oni pociągami. Tylko - jak sami widzicie - marne to ułatwienie, skoro pociąg ma się zatrzymać na stacji oddalonej o ponad SIEDEM KILOMETRÓW.

Oczywiście, nie miejmy złudzeń - nikt nie pomyślał o żadnym transporcie dla kibiców Wisły, w końcu mówimy o "obywatelach drugiej kategorii". Będą więc gonieni ulicami miasta jak bydło. Najkrótszą drogą to byłoby 7 kilometrów, ale oni przecież najkrótszą nie pójdą, bo miasto zostałoby sparaliżowane. Więc jak? Ile kilometrów zrobią? Dziesięć? Dwanaście? Wszystko w kilkunastostopniowym mrozie. Jak nasza policja wyobraża sobie "spacer" 4,5 tysiąca ludzi przez co najmniej siedem kilometrów? I niby dlaczego pociągi nie mogłyby stanąć na dworcu Warszawa Wschodnia, który oddalony jest od stadionu o jakieś 1500 metrów? To ma związek z... bezpieczeństwem? Ale czyim?

Czy ktoś jest w stanie logicznie wytłumaczyć, co się w tym kraju dzieje?

źródło: własne/ portal weszło.pl

Wróć do Liga Polska

Komentarze:

Nie ma jeszcze komentarzy dla tego artykułu.

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.